Ubranka dla psów

Najpiękniejsze ubranka dla psów i nie tylko.

Nagrody i kary dla psa

Doświadczenie wykazuje, że kara i przymus jako czynniki hamujące są mniej skuteczne niż nagroda i oddziaływanie przyjemne, zgodnie z naturalnymi skłonnościami. Nauczyć można tylko przez stosowanie nagród, natomiast kary mogą być pomocne przy oduczaniu. Przewodnik powinien się zastanowić, jakie instynkty można u psa pobudzić, by osiągnąć zamierzony cel, a jakie stłumić. Uświadomiwszy sobie cel, łatwiej znajdzie środki do jego realizacji.
Pozostaje do omówienia jeszcze jeden problem. Kiedy należy rozpocząć wychowanie i naukę? Otóż nie można tu wyznaczyć ogólnej reguły, podobnie zresztą jak u człowieka. Dobrze jest zacząć jak najwcześniej, z chwilą gdy szczenię zostanie odłączone od matki. Im staranniejsze i lepsze jest wstępne wychowanie, tym milszy staje się pies jako towarzysz w domu i w ewentualnej wspólnej pracy i tym łatwiej będzie go układać przy właściwej nauce. Oczywiście wymagania należy stopniować stosownie do wieku pupila. Aby nie nabył on niepożądanych manier, powinien jak najwięcej przebywać w towarzystwie swego pana. Rozwinie się wtedy jego inteligencja i wzmocni przywiązanie. Należy podkreślić, że przyjazny kontakt z człowiekiem powinien zaczynać się jeszcze gdy szczenię jest przy suce. Doświadczenia amerykańskich uczonych, w szczególności Elliota i Scota, wykazały, że psy z miotu chowanego w zupełnej izolacji od człowieka do 14 tygodnia, dożywotnio już były nieoswojone i nieufne, i nie potrafiły dostosować się do ścisłego współżycia z ludźmi. Pfaffenberger twierdzi, że główny rozwój zdolności umysłowych psa odbywa się w okresie 16 tygodni i zaniedbania z tego okresu nie dadzą się później wyrównać. Nie można pominąć także wpływu czynnika wzajemnej sympatii pomiędzy przewodnikiem i psem. Może się to wydać dziwne czytelnikowi nie obytemu z psami, lecz należy pamiętać, że czynnik ten odgrywa bardzo dużą rolę we wzajemnych stosunkach. Jeśli więc nabyty przez Was szczeniak w miarę przedłużającego się współżycia nie przypadnie Wam do serca lub zauważycie, że nie zdołaliście sobie zaskarbić jego zaufania i przywiązania, rozwiążcie ten stosunek nie rokujący niczego dobrego na przyszłość. Być może ten sam pies znajdzie lepszy kontakt z innym panem, a i Wam uda się w innym osobniku nawet tej samej rasy znaleźć sympatyczniejszego partnera. Psy to nie maszyny spod sztancy, lecz żywe indywidualności.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Wychowanie psa od szczeniaka

    Bardzo skuteczne i celowe jest uchwycenie go ręką (zaopatrzoną w grubą rękawicę) za kark, podniesienie na pewną wysokość, energiczne potrząśnięcie (oczywiście nie doprowadzając do uszkodzenia ciała), ewentualnie z równoczesnym „przetrzepaniem” mu skóry. Tak postępuje suka ze szczeniakiem, a przewodnik sfory z krnąbrnym „podwładnym”. Dlatego wywiera to często jakby magiczny wpływ, bo przekonuje „buntownika” o wszech władzy „przewodnika sfory”. Na pocieszenie czytelnika, być może przerażonego perspektywą „walki o władzę”, mogę powiedzieć, że ten, kto konsekwentnie i rozumnie chowa psa od szczenięcia, nie będzie miał potrzeby z nim walczyć. Największy pies dobrze prowadzony ma do swego przewodnika zdecydowanie uległy stosunek. Częściej raczej trzeba uważać, by nie nadużyć swojej władzy i nie stłumić inteligencji psa przez mechaniczną tresurę, Dlatego, z wyjątkiem prób agresji, nigdy nie powinien on doznać silniejszych bezpośrednich przykrości od swego pana. Wzbudzenie u pupila bezwzględnego zaufania do przewodnika powinno być dominującym celem wychowania. Zaufanie to można wyrobić szczególnie łatwo przy karmieniu psa i to od pierwszych tygodni jego życia. Pies z natury ma wrodzony instynkt obrony pokarmu. Jest to zrozumiałe, jeśli się zważy, że jego protoplasta polował w sforze i gromadnie spożywał wspólny łup. Łup ten był  często mniejszy niż apetyty członków sfory i dlatego w pełni mógłzaspokoić głód tylko ten uczestnik polowań, który miał szybki refleks, ułatwiający w konkurencji zdobywanie najponętniejszych kęsów. Obserwujemy do dziś, że pies, w odróżnieniu od zwierząt roślinożernych czy np. kota, który sam zdobywa i spożywa swą zdobycz, rzuca się na pokarm łapczywie, zwłaszcza gdy jest nim surowe mięso, wyzwalające w psie ten odwieczny instynkt. Pies pobierający pokarm sam, bez towarzystwa, jada znacznie spokojnej i dlatego, jak również ze względów higienicznych, gdy w domu jest kilka psów, należy każdego karmić oddzielnie, z własnej miski. Miski trzeba stawiać zawsze w tym samym miejscu i przez to nauczyć psy jadania tylko z oddzielnego naczynia. Rozumiejąc przyczyny zazdrości o jedzenie, nie możemy nigdy dopuścić do powstania u psa skojarzenia tego rodzaju, że pan jest jego konkurentem w walce o pokarm.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Jak ułorzyć psa

    Próby buntu nie tylko nie należy uważać za dowód złego charakteru psa, przeciwnie, właśnie z takich psów, które usiłują narzucić nam swą wolę ,wyrastają najlepsi obrońcy i przyjaciele. Oczywiście nie jest rzeczą łatwą opanować psa, który przeżył kilka lat nie uznając nad sobą władzy i w licznych starciach z otoczeniem nie ustępował przed nikim. Podporządkowanie sobie takiego psa jest zadaniem przerastającym możliwości początkującego amatora. Doświadczony przewodnik opanuje go spokojem i pewnością siebie, która jest najskuteczniejszym środkiem wychowania. Ujarzmienie psa starego, zupełnie już zmanierowanego, wchodzi w zakres pirać pogromcy; do tego trzeba mieć specjalne zdolności i kwalifikacje. Na ogół jednak nie mą takiego psa, którego naprawdę zdolny i doświadczony przewodnik nie mógłby opanować i ułożyć, chyba że zwierzę jest psychicznie nienormalne, bo i takie bywają.
    Bywają też psy o władczej naturze, które w rękach osoby układającej stają się potulne jak owieczki, ale z chwilą przejścia do rąk innej osoby, nie umiejącej narzucić im swej woli lub co gorsze bojażliwej, momentalnie wyczuwają swą przewagę i starają się tę przewagę wykorzystać. Jeśli więc ktoś nie należy do odważnych i jest w dodatku nerwowy, niech nie trzyma psa bojowego, gdyż wkrótce nie pies jemu się podporządkuje, lecz odwrotnie.
    Trafiają się, choć niezmiernie rzadko, psy o naturze „urodzonego przywódcy”. Taki pies nie podporządkuje się nikomu i w naturalnych warunkach tak długo zachowuje rolę „watażki”, spychając rywali o władzę, póki nie napotka drugiego osobnika o podobnym charakterze. Dochodzi wtedy do ostatecznej rozgrywki, w której żaden nie ustąpi, nawet przed przeważającą siłą. Gdyby czytelnika nieszczęśliwy los obdarzył podobnym wychowankiem, radzę oddać go na stróża podwórzowego w warunki, w których nie będzie nikomu zagrażał.
    Z reguły jednak „walka o władzę” nie prowadzi do zbyt tragicznych skutków; nie zawsze decyduje siła, lecz zdecydowana postawa.
    Wracając do problemu kary i nagrody — należy starać się tak oddziaływać na psa, by pod żadnym pozorem nie powstało u niego skojarzenie, że przyjazne zbliżenie się do pana pociąga za sobą przykre skutki. Sfera w pobliżu pana powinna być zawsze sferą zupełnej pewności, bezpieczeństwa, a pan — źródłem psychicznych i fizycznych przyjemności. W miarę możności należy wszystkie nagrody łączyć ze swoją osobą lub z czynnością pożądaną, kary natomiast z czynnością niepożądaną i ukrywać przy tym związek przyczynowy między karą a swoją osobą. W jednym tylko wypadku można odstąpić od tej zasady, a mianowicie wtedy, gdy pies przy ewentualnej walce o władzę zaatakuje pana. Wówczas wszystkie środki użyte stosownie do stopnia agresji i wielkości psa są dobre, jeśli z ich pomocą potrafimy przekonać go, że jesteśmy silniejsi. Autorytet przewodnika jest równie ważny jak konieczność zyskania “zaufania psa. Stanowczość wychowawcy powinna wskazać granicę, poza którą psu nie wolno wykraczać.
    Należy odróżnić krzywdę wyrządzoną panu nieumyślnie, np. przez nieostrożność w zabawie, od agresji w przystępie buntu. Różnica jest tak wyraźna, że nawet zupełny nowicjusz zorientuje się od razu w zamiarach wychowanka. Jeśli pies odgryzie się odruchowo w razie np. przypadkowego nadepnięcia mu na łapę w czasie zabawy, wystarczy skarcić go za to energicznie, lecz umiarkowanie i spokojnie. Zabawy są bardzo pożądane, wpływają bowiem na lepsze poznanie i obustronne przywiązanie oraz na wyrabianie spostrzegawczości u wychowanka. Wszelkie jednak przejawy wyraźnego buntu powinny być tłumione radykalnie. Jest to jedyna sytuacja, kiedy wychowawcy wolno stosować bicie i to ostre aż do skutku, póki pies nie podda się i nie zaniecha jakichkolwiek odruchów agresji, jak gryzienie, warczenie itp. Należy go przy tym dobrze osadzić smyczą lub łańcuchem, by nie mógł nie tylko napadać, lecz i uciec. W razie udanej ucieczki nabierze bowiem przeświadczenia, że w ten ’sposób można się ratować przed bezpośrednim atakiem. Trzeba prze to wywalczyć zwycięstwo. Z chwilą jednak gdy pokonany pies okaże ,,skruchę”, należy krótko i z umiarem pogłaskać go, oczywiście bez czułości, i odnosić się do niego zupełnie normalnie. Pogłaskanie psa ma na celu zarówno uspokojenie go poprzykrej interwencji.    I jak i przekonanie się, czy nie będzie próbował ponownie zaatakować ręki — wtedy bowiem trzeba kontynuować karę aż do ostatecznego skutku.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Jak porozumieć się z psem

    Aby wychować i wyszkolić psa na dobrego towarzysza i pożytecznego pomocnika, należy z jednej strony zrozumieć jego psychikę, a z drugiej — co jest znacznie trudniejsze — znaleźć drogę do wypowiedzenia swej woli w sposób dla niego zrozumiały. Inteligencja psa wyraża się w jego reakcjach świadczących o samodzielnym myśleniu.
    Nie znaczy to jednak, by psi proces myślenia, tj. związek między skojarzeniem a bodźcem, który to skojrzenie wywoła, miał zawsze przebieg analogiczny jak u człowieka. Poza tym należy pamiętać, że wiele, jeżeli nie większość czynności psa opiera się na instynktach. Zwierzęta udomowione zachowały różne odruchy instynktowne, które u ich przodków były celowe, ale w obecnym ich życiu są zupełnie niepotrzebne. Nie chcąc rozszerzać tego tematu, ograniczę się do dwu przykładów, powszechnie znanych i często cytowanych.
    Pies ma zwyczaj zagrzebywania mniej lub bardziej dokładnie swych odchodów. Dzicy przodkowie wykonywali tę czynność być może w celu zatarcia swych śladów przed wrogami. Inni zoo psychologowie podają także inne, równie prawdopodobne wytłumaczenie, że psy w stanie dzikim zajmowały ze swymi rodzinami (sforą) określone rewiry łowieckie. Granice ich oznaczały wydalinami i być może dla wyraźniejszego oznaczenia ,,swojego” terenu dopomagały sobie rozgrzebywaniem wydalin.
    Kładąc się do snu na podłodze pies kręci się w kółko przez dłuższą chwilę, jak gdyby zgniatając w ten sposób stepowe trawy, wśród których słał swe legowisko jego dziki przodek. Także i to zjawisko bywa inaczej tłumaczone, jako pewnego rodzaju gimnastyka odprężająca przed ułożeniem się do snu.
    Dziś, gdy pies żyje w zmienionych warunkach, obie te czynności są bezużyteczne, a jednak przetrwały one jako przejawy instynktu przez tysiące lat. Człowiek, wychowując psa, wykorzystuje wszystkie jego instynkty i stara się zużytkować je dla własnej korzyści. Tresura jest łatwa, gdy przystosowana jest do wrodzonych odruchów psa, trudna lub bezowocna, kiedy zamierzenia człowieka wobec zwierzęcia są z nimi sprzeczne. Do tego tematu powrócę jeszcze w części drugiej — „Praktyczne wskazówki nauki i wychowania psa”.
    Aby zrozumieć psychikę psa, trzeba brać pod uwagę, że jego dziki przodek, w odróżnieniu np. od kota czy lisa, żył zawsze w gromadzie, podobnie jak koń, bydło i inne zwierzęta stadne. Gromadę albo stado psów nazywamy sforą, a jedną z najważniejszych cech charakteru psa określamy instynktem sfory. Instynkt ten jest obok instynktu samozachowawczego niewątpliwie najsilniejszym bodźcem w postępowaniu i zachowaniu psa. Pies udomowiony, pozbawiony swych naturalnych towarzyszy, stwarza sobie sforę zastępczą w nowym otoczeniu. Na tym opiera się najistotniejsza dla nas psia ,,cnota” — wierność, czyli przywiązanie do pana.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii