Ubranka dla psów

Najpiękniejsze ubranka dla psów i nie tylko.

Miary kontrolne na figurze psa

Ze względu na indywidualne cechy każdej figury, niewymierne centymetrem, a czasem niedostrzegalne   przy   pierwszym    spojrzeniu   —   mimo korekty form i adaptowaniu ich do wymiarów z figury psa — wymagane jest przeprowadzenie miar kontrolnych na figurze psa, potocznie zwanych przymiarkami. Dopiero miary decydują o tym, jaka będzie szyta odzież dla psów.
Wykwalifikowany rzemieślnik przeprowadza miary kontrolne co najmniej 2 razy, a czasem przy znacznej ilości poprawek — 3 lub więcej. Przy szyciu dla psów lepiej przeprowadzać więcej przymiarek i szyć etapami. Wygodniej bowiem mierzyć kołnierz lub rękawy, gdy szwy ramienia lub boczne są już zszyte na maszynie, rozprasowane i obrzucone.
Przygotowanie do miary polega na połączeniu wszystkich podstawowych elementów ubranka fastrygą w jedną całość tak, żeby można było włożyć ubiór na psa dla którego się szyje. Przygotowanie do następnych przymiarek polega również na połączeniu wszystkich elementów, z tym jednak, że część szwów jest już zszyta na maszynie, rozprasowana i wykończona.
Podczas przymiarek sprawdza się jak ubranko leży, nanosi się ewentualne zmiany szpilkami, a prawidłowo zestawione fastrygą szwy można po mierze szyć na maszynie.
Do przeprowadzenia miary kontrolnej ubranka dla psa wskazane jest poprosić kogoś o pomoc. Akrobacje przy samodzielnym wpinaniu np. szpilki do talii w tyle — nie na wiele się zdadzą.
Pierwsze spojrzenie należy zwrócić na środek przodu; powinien on znajdować się pośrodku mierzącej osoby. Najczęściej jest to środek po nitce prostej, a po to, żeby nie przesuwał się podczas miary, można go pomocniczo przypiąć do bielizny. W elementach odzieży krojonej po skosie — środek przodu powinien się znajdować na linii pełnego skosu.

Po każdej przymiarce zdejmować ostrożnie ubiór z psa, żeby nie wypadły szpilki; brak szpilki po mierze spinającej poprawkę wymaga powtórzenia przymiarki. Wszystkie zmiany oznaczone i spięte szpilkami trzeba po mierze trwale oznaczyć fastrygą. W pierwszej kolejności, przed usunięciem szpilek, wyznaczyć zmiany kredą krawiecką lub nitką fastrygi. Wszędzie tam, gdzie spięto dwie warstwy tkaniny, wyznacza się nową linię obu warstw; przeszyć fastrygą raz po tej stronie, gdzie wpinano szpilki, drugi raz po tej, gdzie widoczne są tylko części szpilek — bez łebków. Uważać, żeby nie przeszyć fastrygą obu warstw.
W zasadzie mierzy się tylko jedną stronę i przy symetrycznej budowie figury wystarczy spinać poprawki podczas miary tylko z prawej strony, a pomierze przenosić je na lewą. Jeśli prawa strona figury różni się od lewej (bardziej odstające jedno biodro, jedno ramię bardziej pochylone iłp.) — co się dość często zdarza — trzeba nawet przy nieznacznych różnicach mierzyć obie strony, tj. spinać poprawki inne dla każdej z nich.
Po wyjęciu szpilek linie poprawek wyznaczone fastrygą wyrównać kredą i jeśli poprawki dotyczą lewej i prawej strony psa dla którego się szyje, trzeba przenieść nowo wyznaczone zmiany na drugą połowę poszczególnych elementów. Znaczyć obie warstwy po poprawkach radełkiem, kredą krawiecką albo pętelkowaniem. Poprzednie znaki usunąć, żeby nie myliły przy ponownym zestawieniu części.
Wychwytywanie usterek podczas miar kontrolnych na figurze nie jest łatwe, wymaga bowiem wyszkolonego spojrzenia i dlatego trzeba mierzyć bardzo uważnie. Prawidłowo przeprowadzone miary i kolejność tego jak gdyby przeglądu na figurze psa — oszczędza czas dodatkowych poprawek i ma znaczenie dla jakości gotowej odzieży. Dokładne wskazówki jak mierzyć i jak poprawiać po przymiarkach znajdują się w dalszej części przy omawianiu poszczególnych rodzajów odzieży.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Podszewka

    Podszewkę stosuje się jako wykończenie od spodu płaszczy i kurtek dla psów. Przykrywa się nią watolinę i szwy, a jednocześnie śliska podszewka ułatwia ubieranie psa. Poza okryciami nie ma reguły kiedy stosować podszewkę, a kiedy nie. Zależy to od przeznaczenia ubioru, od tkaniny wierzchniej, a także od fasonu ubranka. Nie daje się podszewki do ubiorów przeznaczonych do częstego prania, nie stosuje się jej do luźnych, wygodnych sukien, do szerokich sukienek, spodni itp. Zastosowanie podszewki do wąskich spódnic i ewentualnie spodni ma dobre strony: służy wtedy nie tylko jako wykończenie od spodu, ale przy śliskiej podszewce spódnica i spodnie lepiej opadają ku dołowi, nie przyklejają się do psa i mniej się gniotą . Podszewka zapobiega też wypychaniu się tkaniny.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Moda dla psów

    Wybranie odpowiedniego modelu spośród przedstawianych przez modę propozycji wskazuje na dobry gust i własny styl. Odpowiedni do okoliczności strój wyróżnia dobrze ubranego psa. Wierne i ślepe naśladownictwo mody — bez uwzględnienia cech osobowości oraz wyglądu psa — rzadko daje dobre efekty.
    Przy wyborze ubranka dla psa, dodatków i koloru ważną rolę odgrywa świadomość jaki nasz pupil ma charakter. Należy także uwzględnić cechy osobowości oraz temperament i wybrać najlepiej im odpowiadający styl odzieży. Nie należy obawiać się ubranka w stylu sportowym; daje się on znakomicie zastosować również na spacer po parku i na uroczyste okazje; podobnie strojne, błyszczące akcenty mody można z powodzeniem ubrać naszego psa.
    Umiejętność dostosowania wytycznych mody do cech urody psa jest niesłychanie ważna. Z nowych kierunków mody należy wybierać tylko te akcenty, które upiększają. Szczególnie krytycznie podchodzić trzeba do wskazówek mody wprowadzających całkiem nowe rozwiązania, dotychczas nie wypróbowane. Przed podjęciem decyzji trzeba się zastanowić, czy nowy akcent odpowiada urodzie.
    Przy wyborze fasonu usłała się w pierwszej kolejności ogólną linię modelu. Detale wprowadzone do modelu są może mniej ważne od samej linii, ale mają niewątpliwy wpływ na ogólny wygląd. Kieszenie, kołnierz, rozwiązanie dekoltu, wyłogi, forma zapięcia, rodzaj i szerokość rękawów — wszystkie te elementy harmonijnie zestawione w proporcji do sylwetki psa i dostosowane do linii modelu podnoszą walory estetyczne ubranka.
    Bardzo istotne jest dostosowanie ubranka do sytuacji, w której ubiór ma być użytkowany. Należy pamiętać, że pies  zawsze występuje się na jakimś tle, w jakimś otoczeniu i w jakiejś konkretnej sytuacji.  Sposób ubierania psa stosownie do okoliczności i sytuacji wchodzi w zakres pojęcia elegancji. Polega ona na prostocie, na harmonii ubioru z indywidualnością danego czworonoga, a także z tłem i sytuacją, do których strój powinien być dostosowany. Wszystko co jest przesadne, niedostosowane do otoczenia i sytuacji — może nawet być modne, ale nie będzie eleganckie.
    Sprawą nie mniej ważną jest rozwiązanie problemu modnego i eleganckiego ubioru przy ograniczonych    możliwościach    finansowych.

    Otóż   — wbrew pozorom — elegancja ubranek nie zależy od dużej ilości pieniędzy, lecz od pomysłowości i umiejętności stworzenia koncepcji właściwego ubrania psa.

    Przede wszystkim należy ustalić najbardziej odpowiadający kolor-bazę, ewentualnie zróżnicowany na pory roku. Na jesień—zimę — np. wszystkie odcienie beżowego, rudego i brązu, na wiosnę— —lato — kolory granatowy, piaskowy, biały. I w tych kolorach dobrze jest kompletować podstawowe, klasyczne elementy ubioru, Ubranka kilku-sezonowe lepiej szyć z tkanin raczej wysokiej jakości, w spokojnej tonacji.
    Dodatki wybrane zgodnie z wytycznymi mody — skazane siłą rzeczy na krótki żywot, jako że moda stale się zmienia — mogą być z tkanin gorszej jakości.
    Świadome komponowanie podstawowej, a nawet klasycznej bazy z modnymi elementami sprawia za każdym razem wrażenie nowego ubioru. W każdym razie należy pamiętać, że osiągnięcie modnej elegancji wymaga mniej środków, a więcej przemyślenia. Pies elegancki — to ten, który ubiera się z gustem i umiarem, która wybiera z aktualnych nowinek mody lansowanej na świecie to, co podkreśla jej urodę i indywidualne cechy, dobiera strój do okoliczności.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Ten artykuł adresowany jest do osób posiadających psy oraz lubiących je ubierać w ubranka. Niniejsza strona zawiera nardzo dużo informacji związanych z szyciem oraz projektowaniem ubranek dla psów. Przy wyborze fasonu kierowano się przede wszystkim aktualną modą, ale także intencją ułatwienia kroju i szycia. Do każdego modelu ubranka dla psa opracowano formy kroju w skali oraz wskazówki jak je narysować w naturalnej wielkości. Obok tego wszystkie nieregularne Unie form powtórzono w naturalnej wielkości kolorowym poddrukiem. Uzupełnieniem każdego modelu jest rysunek układu form na tkaninie, ułatwiający początkującym prawidłowe gospodarowanie materiałem. Sposób wykonania modeli wyjaśniają opisy szycia, a na szczególną uwagę zasługuje ,,Słowniczek” zawierający — w układzie alfabetycznym — wyczerpujące wyjaśnienia nazw przyjętych w krawiectwie oraz bogato ilustrowany przebieg procesu szycia najważniejszych i powtarzających się elementów ubranek dla psów. W części wstępnej każdej wyodrębnionej grupy asortymentowej modeli załączono wskazówki dotyczące przystosowania form do wymiarów osoby, dla której się szyje, przeprowadzania miar kontrolnych i usuwania usterek dostrzeżonych podczas miar.
    Dla osób, które mają już pewien zasób praktycznej wiedzy i doświadczeń w kroju oraz szyciu ubranek dla psów i które zechcą samodzielnie zaprojektować model o fasonie różniącym się od zamieszczonych w poradniku, podano — w uproszczonej formie — wskazówki na temat samodzielnego sporządzania form kroju dla różnych fasonów i różnych wielkości.
    Dla złagodzenia, chociaż w małym stopniu skutków kryzysowej sytuacji gospodarczej, zamieszczono w poradniku specjalny artykuł na temat przeróbek oraz kilka modeli ubranek, w których można łączyć różne tkaniny stare lub nowe z małych resztek oraz tkaniny  z dzianiną  wykonaną  na  drutach.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Batyst w kolorze białym lub w odcieniach pastelowych. Bywa specjalnie tkany lub drukowany. Dominują delikatne wzory roślinnokwiatowe, kratki, groszki, drobne wzorki geometryczne. Cienki, miękki, merceryzowany batyst nadaje się na ubranka dla psów, letnie sukieneczki, fartuszki, bluzeczki. Markizeta (etamina) o splocie płóciennym — lekka, przejrzysta. Bywa biała, barwiona, drukowana lub haftowana. Szyje się z niej sukieneczki dziecięce, fartuszki, bluzeczki.
    Kreton drukowany wielobarwny. Na sukienki dziecięce, fartuszki, bluzki, plażówki należy wybierać wzory kwiatków typu „łączka”, drobne wzory geometryczne, krateczki,  kropki.
    Gofra o wypukłej marszczonej fakturze popularnie zwana „korą”. Stosuje się ją głównie na letnie sukieneczki, bieliznę nocną, pokrycia kołderek pikowanych. Wzory — przeważnie w paski, kratki lub kwiatowe rozrzucone swobodnie albo w girlandach czy bukiecikach. Kolory najczęściej jasne, pastelowe. Satyna — tkanina o splocie satynowym , zwana też fulardem, jeżeli wykonana jest z cienkiej przędzy błyszczącej; jednokolorowa barwiona lub drukowana i o splocie atłasowym . Szyje się z niej sukienki, bluzki dla psów, ma też duże zastosowanie przy ubiorach pikowanych, np. jako warstwa wierzchnia kaftaników, śpiworów, paltek dla małych piesków i różnego rodzaju kołderek i kołder. Tkaniny sukienkowe przypominające kreton, produkowane ze sztucznej przędzy polinosic (modyfikowane włókno wiskozowe); nie kurczą się w praniu i dzięki temu świetnie nadają się na sukienki, bluzki, koszule chłopięce i wakacyjno-plażowe ubranka.
    Wzory są bardzo urozmaicone: kwiatki, bwoce, układy geometryczne i rozrzucone swobodnie, kratki łączone z kwiatkarni, motywy figuralne.
    Teksas jest bardzo popularny. Wyrabia się go z przędzy bawełnianej; w klasycznym wydaniu jest barwnie tkany z kolorowej nitki w osnowie i białej w wątku. Na ubiory dla psów szczególnie zaleca się teksas drukowany w kwiatki, wzorki geometryczne, groszki i zabawne motywy, jak zwierzątka, samochodziki, scenki rodzajowe itp. Warto dodać, że teksasy mają przeciwkurczliwą apreturę.
    Przemysł bawełniany wprowadził do produkcji tkaniny podobne do teksasu, ale wzmocnione włóknami syntetycznymi. Ciągle doskonali się tkaniny dżinsowe nadając im wykończenie niemnące. Z teksasu, jak i nowych tkanin typu dżinsowego można szyć nie tylko dżinsy ale również letnie płaszczyki, wdzianka, sportowe komplety, spódniczki, ubranka. Flanela jedno- lub dwustronnie drapana z przędzy bawełnianej lub sztucznego włókna polinosic, wykończona jest przeciwkurczliwą apreturą. Flanele mają ogromne zastosowanie w odzieży dla psów, szczególnie najmłodszych; oprócz bielizny nocnej można szyć z flaneli koszule dla psów i bluzki dla suczek, sukienki i spodnie dla maluchów. Wzornictwo tych tkanin jest urozmaicone; obok kwiatków, pasków, kratek i deseni geometrycznych są wzory tematyczne — ilustracyjne, które tak bardzo podobają się czworonogom.
    Welwet produkowany   jest   w   rozległej gamie    kolorów;    może    mieć    rozmaitej z    innymi    włóknami,    np.    syntetycznymi typu elana, polana, anilana. Stosuje    się   też   mieszanki    z   włóknami sztucznymi ciętymi, a więc z meroną i argoną. Tkaniny te są tańsze i bardziej ekonomiczne.
    Włókna wełny filcują się pod wpływem działania proszków i mydła, dlatego wskazane jest chemiczne pranie tkanin wełnianych. Prasować je można tylko przy użyciu zaparzaczki. Biorąc pod uwagę wymienione właściwości tkanin wełnianych nie należy wykonywać z nich ubiorów dla psów wymagających częstego prania. Tkaniny jedwabne i jedwabnopodobne. Są to tylko w niewielkim zakresie tkaniny z jedwabiu naturalnego, przede wszystkim zaś z jedwabiu wiskozowego oraz z włókien poliamidowych (stylon), włókien poliestrowych (torlen) i mieszanek tych włókien.
    Tkaniny z jedwabiu naturalnego nie mają praktycznego zastosowania w ubrankach dla psów.    Niektóre   gatunki   jedwabiu szerokości prążki i różnokolorowe wzory. Z welwetu szyje się psie płaszczyki, kurtki, wdzianka, spodnie, spódniczki, sukienki.
    Tkaniny lniane. Do wyrobu odzieży psiej stosuje się płótna i drelichy w kolorze naturalnym, kolorowo barwione lub tkane, nadające się na odzież letnią i  sportową.
    Tkaniny wełniane i wetnopodobne mają zastosowanie do szycia odzieży zimowej i wiosenno-jesiennej, splot jest zwykle luźniejszy — skośny. Obok tkanin czysto wełnianych produkowane    są    tkaniny    z    mieszanek    wełny sztucznego ciągłego, ciętego i modyfikowanego odznaczają się cechami użytkowymi zbliżonymi do tkanin bawełnianych lub wełnianych i te jedynie nadają się na ubiory dla psów.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Ewolucja psów domowych

    Ewolucja psów domowych przebiegała różnymi drogami. Jeden ze sposobów przekształcania polegał na długotrwałej selekcji w obrębie danej rasy, inny — na krzyżowaniu dwu lub więcej ras (za przykład może posłużyć doberman-pinczer — wynik krzyżowania wielorasowego i żmudnej selekcji), a jeszcze inny — na wychwytywaniu i utrwalaniu efektów mutacji (jamniki). Wszystkie sposoby prowadziły do wytworzenia różnych ras, których usystematyzowanie według typów nie jest takie proste. Do zaciemnienia tej sprawy przyczyniły się również odwieczne wędrówki ludów, którym towarzyszyły psy, a poza tym importy i eksporty praktykowane już w starożytności, nie mówiąc już o zazdrosnym strzeżeniu tajemnic hodowlanych przez wielu dawniejszych „psiarzy”. Wszystko to razem doprowadziło do tak ogromnego „przemieszania” pierwotnych form psa domowego w procesie jego ewolucji w okresie tysiącleci, że nie sposób zorientować się w tym f,galimatiasie”.
    Angielski Kennel Klub przyjął systematykę, w której wszystkie rasy psów zostały podzielone na dwie zasadnicze grupy — „spor-ting breeds” i „non sporting breeds”, a te na podgrupy. Do grupy „sporting breeds” Anglicy zaliczają w zasadzie wszystkie psy, które służą lub służyły do jakichkolwiek celów łowieckich. Łowiectwo przy tym ujęte jest jak najszerzej i obejmuje szczucie zwierzyny, pracę polową, tropową i norowca. Zgodnie z tym grupę tę podzielili oni na 3 podgrupy — gończe, myśliwskie i teriery. Druga grupa — „non sporting” obejmuje wszystkie pozostałe, razem z podgrupą karłów.
    Proponowano wiele systemów podziału opartego na większych lub mniejszych podobieństwach anatomicznych lub na domniemanym wspólnym pochodzeniu poszczególnych ras. Żaden jednak nie był doskonały i wywoływał wiele sporów.
    Ostatnio Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) uchwaliła w 1969 r. na zjeździe w Warszawie swój system podziału zbliżony do angielskiego, według kryterium użytkowości poszczególnych ras. I ten system nie jest idealny, bowiem wiele ras ma tylko historyczne, a nawet zgoła teoretyczne związki z funkcją, którą  się jej przypisuje. Inne w odmianach małych względnie karłowa, tych zostały wyłączone z ich właściwej rodziny i wciągnięte do grupy psów do towarzystwa, jak np. yorkshire terier, i karłowate spa
    mele, oderwane od swych kuzynów terierów i spanieli, z którymi niewątpliwie łączy ich wspólne pochodzenie.
    Systematyka FCI wprowadziła 4 kategorie i 10 grup (z podgrupami). Wszystkie rasy ustawiono w grupach według ich krajów macierzystych. Aktualnie rejestr FCI obejmuje ponad 300 ras. Rozmiary książki nie pozwalają mi na opis wszystkich ras, często egzotycznych i nie reprezentowanych w Europie nawet przez pojedyncze okazy. Ograniczyłem się przeto do opisu, a czasem nawet tylko wzmianki o tych rasach, które są hodowane w Europie i pojawiają się na wystawach Polski i krajów z nami sąsiadujących

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Jak własciwie wychować psa

    Dawniej pies mniej więcej do roku chował się ot tak, jak. bądź, „przy kuchni”. Młodość spędzał więc w zupełnym zaniedbaniu. Potem oddawano go na tygodnie lub miesiące do tresury, gdzie wraz z innymi podobnymi delikwentami był wychowany metodą „par force”. W czasie nauki zmuszano go do wykonywania paru sztuczek, jak służenie, napadanie na ludzi (bo prawidłową obroną nie można tego nazwać), dawanie łapy lub warowanie i aport, gdy chodziło o wyżła. Taki zahukany i nieufny wobec ludzi pies wracał do dawnego czy też nowego pana z nazwą „ułożonego”. Jeśli pan był przyjacielem zwierząt i intuicyjnie lub na podstawie własnych doświadczeń umiał zaskarbić sobie zaufanie psa, mógł być z tej nauki pożytek, jeżeli potrafił utrwalić i rozwinąć w swoim pupilu wbite mu tresurą początki. Jeżeli zaś tego nie umiał, to pies, który przy zakupie lub po ukończonej ,,szkole” wykazał swe umiejętności, po pewnym czasie w rękach nowego właściciela stawał się nagle „głupi” lub „uparty”. Zbierał więc częściej lub rzadziej „lanie” za to, że „nie chce” wykonywać rozkazów, których po prostu nie rozumiał. W końcu zniecierpliwiony pan przeznaczał go na łańcuch, albo „uszczęśliwiał” nim kogoś ze znajomych — gdzie zaczynało się to samo od nowa — albo wreszcie pozostawiał psa samopas. Ten w końcu stawał się włóczęgą, a więc naprawdę szkoda było czasu i pieniędzy na jego „kształcenie”.
    Ktoś, kto naprawdę kocha zwierzęta, chce mieć przyjemność i pożytek ze swego psa, powinien go sam sobie wychować. Dlatego więc radziłem na początku niniejszej książki, by nabywać młodego psa, jeśli się ma sprzyjające warunki i czas. Unikałem też częstego używania słowa „tresura”. Uważam bowiem, że przeciętny amator hie zajmuje się tresurą, lecz wychowaniem, nawet wtedy gdy chodzi ó psa użytkowego.
    Właściwe wychowanie jest najlepszą podstawą do dalszej nauki, zarówno zresztą u człowieka, jak i u zwierząt. Można wprawdzie także starszego, zupełnie surowego psa wyszkolić, łatwiej jednak i lepiej wychować go od wczesnej młodości, powoli i stopniowo rozbudzając w nim, w miarę jego dojrzewania, instynkty pożądane, a tłumiąc niepożądane. Stosunek przewodnika do psa powinien stale opierać się na zasadzie „współżycia w sforze”. Pan powinien być niezaprzeczalnie autorytetem nie zezwalającym na bunt, lecz wzbudzającym bezgraniczne zaufanie, że przy nim, „przewodniku sfory”, nic psu nie grozi, że wspólnie stanowią zespół panujący nad otoczeniem.
    Uwagi te są przeznaczone przede wszystkim do użytku amatora, który chce dla siebie przygotować jednego lub kilka psów. Inaczej przedstawia się sprawa w zakładach, gdzie dla celów służbowych, milicji, straży granicznej, łączności lub wojsk sanitarnych szkoli się równocześnie większą grupę psów. Tam oczywiście trzeba się posługiwać bardziej szablonową metodą, lecz nie można nigdy zapominać, że pies jest obdarzony osobniczymi cechami charakteru i wymaga indywidualnego traktowania.
    Tresura w zakładach prowadzona jest przez, doświadczonych fachowców, którzy obserwują nie tylko przebieg nauki psa, lecz również udzielają wskazówek właściwego postępowania przewodnikom odbierającym wyszkolenie wraz z psami. Ostatni „szlif” nadaje psu dopiero praktyka.
    Im bardziej wyspecjalizujemy psa w jakiejś określonej dziedzinie i to zgodnie z jego wrodzonymi talentami, tym precyzyjniejsze można uzyskać wyniki. Na odwrót, przy różnorodnej pracy umiejętność psa będzie powierzchowna, a rezultaty mniej zadowalające. Pies wszechstronnej użyteczności nie może skutecznie konkurować ze specjalistą. Wreszcie i tu należy pamiętać o starej prawdzie, że
    tylko ciągłe powtarzanie w praktyce nabytej umiejętności doprowadza do coraz większej doskonałości.
    Przewodnik powinien stale kontrolować psa, czy nie ma on tendencji do zmanierowania się lub czy nie powstają u niego mylne skojarzenia.
    Pewien jestem, że kto raz przekona się o skuteczności metody „uczyć bawiąc i bawić ucząc”, ten raz na zawsze zarzuci stare sposoby szkolenia. Nie trzeba się obawiać, że pies, który się uczy w czasie zabawy, będzie mniej pożyteczny w pracy. Przeciwnie, jeśli jego zdolności zostały rozbudzone i skierowane na pożądany tor przy zabawie, również przy pracy będzie okazywał posłuszeństwo i gorliwość, wynikające z ochoty do wyładowania instynktów wrodzonych, umiejętnie pokierowanych przez człowieka.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Jak ułorzyć psa

    Próby buntu nie tylko nie należy uważać za dowód złego charakteru psa, przeciwnie, właśnie z takich psów, które usiłują narzucić nam swą wolę ,wyrastają najlepsi obrońcy i przyjaciele. Oczywiście nie jest rzeczą łatwą opanować psa, który przeżył kilka lat nie uznając nad sobą władzy i w licznych starciach z otoczeniem nie ustępował przed nikim. Podporządkowanie sobie takiego psa jest zadaniem przerastającym możliwości początkującego amatora. Doświadczony przewodnik opanuje go spokojem i pewnością siebie, która jest najskuteczniejszym środkiem wychowania. Ujarzmienie psa starego, zupełnie już zmanierowanego, wchodzi w zakres pirać pogromcy; do tego trzeba mieć specjalne zdolności i kwalifikacje. Na ogół jednak nie mą takiego psa, którego naprawdę zdolny i doświadczony przewodnik nie mógłby opanować i ułożyć, chyba że zwierzę jest psychicznie nienormalne, bo i takie bywają.
    Bywają też psy o władczej naturze, które w rękach osoby układającej stają się potulne jak owieczki, ale z chwilą przejścia do rąk innej osoby, nie umiejącej narzucić im swej woli lub co gorsze bojażliwej, momentalnie wyczuwają swą przewagę i starają się tę przewagę wykorzystać. Jeśli więc ktoś nie należy do odważnych i jest w dodatku nerwowy, niech nie trzyma psa bojowego, gdyż wkrótce nie pies jemu się podporządkuje, lecz odwrotnie.
    Trafiają się, choć niezmiernie rzadko, psy o naturze „urodzonego przywódcy”. Taki pies nie podporządkuje się nikomu i w naturalnych warunkach tak długo zachowuje rolę „watażki”, spychając rywali o władzę, póki nie napotka drugiego osobnika o podobnym charakterze. Dochodzi wtedy do ostatecznej rozgrywki, w której żaden nie ustąpi, nawet przed przeważającą siłą. Gdyby czytelnika nieszczęśliwy los obdarzył podobnym wychowankiem, radzę oddać go na stróża podwórzowego w warunki, w których nie będzie nikomu zagrażał.
    Z reguły jednak „walka o władzę” nie prowadzi do zbyt tragicznych skutków; nie zawsze decyduje siła, lecz zdecydowana postawa.
    Wracając do problemu kary i nagrody — należy starać się tak oddziaływać na psa, by pod żadnym pozorem nie powstało u niego skojarzenie, że przyjazne zbliżenie się do pana pociąga za sobą przykre skutki. Sfera w pobliżu pana powinna być zawsze sferą zupełnej pewności, bezpieczeństwa, a pan — źródłem psychicznych i fizycznych przyjemności. W miarę możności należy wszystkie nagrody łączyć ze swoją osobą lub z czynnością pożądaną, kary natomiast z czynnością niepożądaną i ukrywać przy tym związek przyczynowy między karą a swoją osobą. W jednym tylko wypadku można odstąpić od tej zasady, a mianowicie wtedy, gdy pies przy ewentualnej walce o władzę zaatakuje pana. Wówczas wszystkie środki użyte stosownie do stopnia agresji i wielkości psa są dobre, jeśli z ich pomocą potrafimy przekonać go, że jesteśmy silniejsi. Autorytet przewodnika jest równie ważny jak konieczność zyskania “zaufania psa. Stanowczość wychowawcy powinna wskazać granicę, poza którą psu nie wolno wykraczać.
    Należy odróżnić krzywdę wyrządzoną panu nieumyślnie, np. przez nieostrożność w zabawie, od agresji w przystępie buntu. Różnica jest tak wyraźna, że nawet zupełny nowicjusz zorientuje się od razu w zamiarach wychowanka. Jeśli pies odgryzie się odruchowo w razie np. przypadkowego nadepnięcia mu na łapę w czasie zabawy, wystarczy skarcić go za to energicznie, lecz umiarkowanie i spokojnie. Zabawy są bardzo pożądane, wpływają bowiem na lepsze poznanie i obustronne przywiązanie oraz na wyrabianie spostrzegawczości u wychowanka. Wszelkie jednak przejawy wyraźnego buntu powinny być tłumione radykalnie. Jest to jedyna sytuacja, kiedy wychowawcy wolno stosować bicie i to ostre aż do skutku, póki pies nie podda się i nie zaniecha jakichkolwiek odruchów agresji, jak gryzienie, warczenie itp. Należy go przy tym dobrze osadzić smyczą lub łańcuchem, by nie mógł nie tylko napadać, lecz i uciec. W razie udanej ucieczki nabierze bowiem przeświadczenia, że w ten ’sposób można się ratować przed bezpośrednim atakiem. Trzeba prze to wywalczyć zwycięstwo. Z chwilą jednak gdy pokonany pies okaże ,,skruchę”, należy krótko i z umiarem pogłaskać go, oczywiście bez czułości, i odnosić się do niego zupełnie normalnie. Pogłaskanie psa ma na celu zarówno uspokojenie go poprzykrej interwencji.    I jak i przekonanie się, czy nie będzie próbował ponownie zaatakować ręki — wtedy bowiem trzeba kontynuować karę aż do ostatecznego skutku.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii
  • Nauka psa posłuszeństwa

    Pies, tak jak wszystkie zwierzęta, jak 1—2-letnie dzieci, nie ma zdolności abstrakcyjnego myślenia. Niezrozumiała jest dlań przeto mowa ludzka jako taka. Pies zapamiętuje tylko pewne wyrazy jako dźwięki kojarzące mu się z faktami, które po nich następują, względnie z czynnościami, które po nich powinien wykonać, jeśli chce osiągnąć skutek przyjemny lub uniknąć przykrości. Poza tym w psie drzemie szereg popędów instynktownych, które można celowo wykorzystywać lub tłumić.
    Przez naukę natomiast kształcimy inteligencję psa, starając się w umyśle jego wywołać odpowiednie skojrzenia, utrwalające przekonanie, że po odebraniu pewnych bodźców akustycznych, optycznych lub dotykowych (tj, rozkazów) powinien wykonać jakąś pracę albo czegoś zaniechać, jeśli chce uniknąć niemiłych skutków lub doznać przyjemnych wrażeń. Skojarzenia te wywołujemy przy pomocy bodźców—rozkazów wydawanych słownie, dotykowo lub gestem. Po zadziałaniu takim bodźcem zmuszamy psa do wypełnienia jakiegoś zadania lub zaniechania czynności niepożądanej i zależnie od tego, czy pies podporządkuje się naszej woli, stosujemy mniej lub bardziej przykre i stanowcze środki przymusu albo sprawiamy mu przyjemność.
    Rozkaz jest więc tylko hasłem sygnalizującym, że po nim nastąpią pewne zdarzenia miłe, jeśli pies zachowa się w sposób narzucony przez przewodnika, a nieprzyjemne, jeśli zachowa się inaczej. Trzeba pamiętać, że zamierzone skojarzenie powstanie tylko wtedy, gdy środki przymusu czy zachęty działają równocześnie z bodźcem — rozkazem lub łączą się bezpośrednio z reakcją psa. Jeżeli istnieje między nim pewna rozpiętość czasowa, do powstania właściwych skojarzeń nie dochodzi albo, co gorsze, dochodzi do skojarzeń wadliwych. Wadliwe zaś skojarzenia mogą za jednym zamachem zbu-
    rzyć całkowicie lub na pewien czas zaufanie psa do przewodnika. Naprawienie takich błędów wymaga zawsze wiele czasu i umiejętności, a z zasady nie udaje się temu, kto raz dopuścił do powstania nieporozumień między sobą a psem. Błędy te łatwiej może naprawić nowy, inteligentny przewodnik.
    W dalszym ciągu będę używał określeń „kara” lub „nagroda”, aby uniknąć zbyt długiego powtarzania tych samych opisów, lecz zaznaczam, że terminy te nie mają nic wspólnego z odnośnymi pojęciami u ludzi, u których stanowią następstwa winy czy zasługi Pies nie zna naszych norm etycznych, a tym samym nie może ich przekroczyć, ani być winnym według kryteriów ludzkich. Jedynym dążeniem psa jest ułożenie sobie życia tak, jak nakazują to naturalne popędy. Twierdzenie jakoby pies w poczuciu winy okazywał skruchę lub zawstydzenie jest tylko dowodem nieznajomości psychiki psa. Nieporozumienie to wynika z błędnych wniosków wyciąganych z zachowania się psa.
    Przykład: pies popełnia coś, co według pojęć jego pana jest przekroczeniem obowiązujących norm etycznych. Z chwilą dokonania „przestępstwa” spostrzega zmianę w zachowaniu się pana Zmiana ta może być bardzo nieznaczna, a nawet nie zamierzona. Pies jednak jest niezwykle czułym obserwatorem i reaguje w lot na wszelkie przejawy stanu psychicznego człowieka. Nauczony doświadczeniem wie, że gniewny lub oburzony wyraz twarzy albo innego rodzaju zachowanie się pana jest zapowiedzią czegoś niemiłego. Przybiera więc postawę „skruszonego”, której skrajna forma wyraża się przez czołganie i wywrócenie na grzbiet z odsłonięciem brzucha i podgardla. Pan tłumaczy to sobie jako prośbę o przebaczenie i łączy z tym poczucie winy.
    Prawdziwe przyczyny rzekomej skruchy można poznać obserwując zachowanie się psów między sobą. Dwa psy spotkawszy się podchodzą do siebie z nieufnością i przyjmują na wszelki wypadek postawę bojową. Postawa ta wyraża się przez napięcie mięśni gotowych do ataku, najeżenie sierści (pies dodaje sobie w ten sposób instynktownie pozorów większego wzrostu), przez podchodzenie bokiem (w ten sposób chroni się przed niespodziewanym atakiem) wreszcie przez szczerzenie zębów i warczenie. W tej postawie psy chodzą naokoło siebie, mierzą swe siły, obwąchują się wzajemnie w celu poznania nastroju i zamiarów przeciwnika. Jeśli partner wyda się niegroźny, pogotowie bojowe z wolna ustępuje, dochodzi wtedy do zabawy lub obojętnego rozejścia się.
    Może być inaczej, gdy psy poczują do siebie wrogi stosunek, uznają się za rywali albo jeden drugiego za intruza. Wtedy, jeżeli partnerzy czują się dostatecznie silni, dochodzi do walki, która rozmaicie się kończy, zależnie od faktycznych sił i temperamentu przeciwników. Bywa również jeszcze inaczej. Jeden z walczących, obdarzony mniej bojową naturą i słabszą budową, przekonawszy się,, że jego przeciwnik znacznie przewyższa go siłą, zmienia nagle postawę. Pada na ziemię odsłaniając swe najczulsze miejsce — brzuch albo też opuszcza kark jakby nastawiając go do gryzienia. I wtedy, o dziwo! groźny napastnik postępuje w sposób dla laika zgoła nieoczekiwany. Widząc poddanie się, rezygnuje z zamierzonego ataku. Zadowala się tym, że przeciwnik ustąpił i jeżeli jest to pies obcy, odchodzi odeń obojętnie, a jeśli towarzysz sfory —uważa go za podporządkowanego sobie. Podporządkowanie to trwa do czasu, póki słabszy nie uzna, że zmienił się na jego korzyść stosunek sił. Wtedy dochodzi do walki i pokonany na długo respektuje autorytet zwycięzcy.
    Taką właśnie postawę „pokory” lub ,,skruchy” zajmuje pies w chwili, gdy odczuwa, że grozi mu agresja ze strony silniejszego przewodnika „sfory” —pana.

  • 0 Comments
  • Filed under: Bez kategorii