Aby wychować i wyszkolić psa na dobrego towarzysza i pożytecznego pomocnika, należy z jednej strony zrozumieć jego psychikę, a z drugiej — co jest znacznie trudniejsze — znaleźć drogę do wypowiedzenia swej woli w sposób dla niego zrozumiały. Inteligencja psa wyraża się w jego reakcjach świadczących o samodzielnym myśleniu.
Nie znaczy to jednak, by psi proces myślenia, tj. związek między skojarzeniem a bodźcem, który to skojrzenie wywoła, miał zawsze przebieg analogiczny jak u człowieka. Poza tym należy pamiętać, że wiele, jeżeli nie większość czynności psa opiera się na instynktach. Zwierzęta udomowione zachowały różne odruchy instynktowne, które u ich przodków były celowe, ale w obecnym ich życiu są zupełnie niepotrzebne. Nie chcąc rozszerzać tego tematu, ograniczę się do dwu przykładów, powszechnie znanych i często cytowanych.
Pies ma zwyczaj zagrzebywania mniej lub bardziej dokładnie swych odchodów. Dzicy przodkowie wykonywali tę czynność być może w celu zatarcia swych śladów przed wrogami. Inni zoo psychologowie podają także inne, równie prawdopodobne wytłumaczenie, że psy w stanie dzikim zajmowały ze swymi rodzinami (sforą) określone rewiry łowieckie. Granice ich oznaczały wydalinami i być może dla wyraźniejszego oznaczenia ,,swojego” terenu dopomagały sobie rozgrzebywaniem wydalin.
Kładąc się do snu na podłodze pies kręci się w kółko przez dłuższą chwilę, jak gdyby zgniatając w ten sposób stepowe trawy, wśród których słał swe legowisko jego dziki przodek. Także i to zjawisko bywa inaczej tłumaczone, jako pewnego rodzaju gimnastyka odprężająca przed ułożeniem się do snu.
Dziś, gdy pies żyje w zmienionych warunkach, obie te czynności są bezużyteczne, a jednak przetrwały one jako przejawy instynktu przez tysiące lat. Człowiek, wychowując psa, wykorzystuje wszystkie jego instynkty i stara się zużytkować je dla własnej korzyści. Tresura jest łatwa, gdy przystosowana jest do wrodzonych odruchów psa, trudna lub bezowocna, kiedy zamierzenia człowieka wobec zwierzęcia są z nimi sprzeczne. Do tego tematu powrócę jeszcze w części drugiej — „Praktyczne wskazówki nauki i wychowania psa”.
Aby zrozumieć psychikę psa, trzeba brać pod uwagę, że jego dziki przodek, w odróżnieniu np. od kota czy lisa, żył zawsze w gromadzie, podobnie jak koń, bydło i inne zwierzęta stadne. Gromadę albo stado psów nazywamy sforą, a jedną z najważniejszych cech charakteru psa określamy instynktem sfory. Instynkt ten jest obok instynktu samozachowawczego niewątpliwie najsilniejszym bodźcem w postępowaniu i zachowaniu psa. Pies udomowiony, pozbawiony swych naturalnych towarzyszy, stwarza sobie sforę zastępczą w nowym otoczeniu. Na tym opiera się najistotniejsza dla nas psia ,,cnota” — wierność, czyli przywiązanie do pana.